Szesnastu szczęśliwców, którzy dostali się do studium wokalno-aktorskiego im. Czesława Niemena, rozpoczęło w czwartek naukę. Inauguracja była wyjątkowa, bo pierwsza w nowo powstałej białostockiej szkole.
Studium ma być furtką dla tych, którzy marzą o karierze estradowej, widzą siebie na scenie teatralnej lub formacji tanecznej i rzecz jasna mają ku temu predyspozycje. W czwartek w białostockiej filharmonii uroczyście - z występem samych słuchaczy i tortem - rozpoczęto pierwszy rok nauki. Policealna szkoła artystyczna powstała z aspiracji Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego [na zdjęciu], szefa Opery i Filharmonii Podlaskiej. Z wnioskiem o jej utworzenie wystąpił do prezydenta Białegostoku w ubiegłym roku. Pomysł poparli miejscy radni. W tym roku z budżetu miasta na ten cel pójdzie 160 tys. zł (nauka jest bezpłatna). Dyrektor Marcin Nałęcz-Niesiołowski był obecny na czwartkowej uroczystości. - Potrzebuję was jak najszybciej na estradzie. Ja niżej z orkiestrą, wy wyżej na scenie. Ale zanim do tego dojdzie, potrzebna jest wytężona, tytaniczna praca. Do tego dojdzie jeszcze ambicja i rywalizacja - ale taki to jest zawód - mówił do słuchaczy. Pr